Będąc w Egipcie koniecznie trzeba zajrzeć do Luksoru uważanego za najpiękniejsze miejsce kraju faraonów. Miejsce, gdzie przeszłość ściera się z teraźniejszością, gdzie stykają się ze sobą dwa światy - żywych i umarłych podzielone symbolicznie przez rzekę – życiodajny Nil. Luksor to ważny punkt w wycieczkach osób, które fascynują się starożytną historią. Tutaj mogą ją dosłownie poczuć i jej dotknąć.
Niestety nie wszyscy turyści zagłębiają się w historii i wiedzą wybierając się na wczasy w te rejony, że Luksor to ważne miejsce w starożytnym świecie. Tutaj bowiem znajduje się 30 procent zabytków sztuki i kultury starożytnego świata. Miejsce, które kiedyś nosiło zupełnie inną nazwę – Teby. Tak je ochrzcili Grecy, choć wcześniej miasto nazywało się z egipska Waset. Homer, który opiewał je w swych słynnych eposach, nadał mu imię miasta o stu bramach. Etymologia współcześnie używanej nazwy egipskiego miasta jest banalna. Jak podają źródła historyczne oraz przewodniki geograficzne, w VII wieku naszej ery na miasto najechali Arabowie sądząc, że świątynie, które się w nim znajdują to… przepełnione skarbami pałace. Nieco się zdziwili, ale to własnie od tego czasu powstała nazwa Al. Uksur, czyli Luksor, co w tłumaczeniu oznacza właśnie miasto pałaców.
Miasto na filmie:
Udając się na wczasy czy wycieczkę do Egipu Luksor jest w programie każdej wycieczki. Zwiedza się go w tzw. przysłowiowej pigułce od razu przeprawiając na zachodnią część ę Nilu, a więc do części gdzie mieszczą
się piramidy i świątynie poświęcone umarłym… Warto jednak zwiedzić także tę część, którą zamieszkują ludzie. Gwarantuję, że może ona zachwycać. Z pewnością wszystkim przypadnie go gustu niezwykła ciągnąca się nad Nilem 2,5 kilometrowa promenada Corniche, na której ustawiono stylowe ławki, klomby i fontanny z motywami sztuki faraońskiej. Polecam spacer szczególnie wieczorem. Będzie to niezwykłe przeżycie, gdy ujrzymy słońce chowające się za szczytami otaczających miasto tybetańskich wzgórz…
Ciekawostką, którą warto zauważyć zwiedzając Luksor są kamienice. A właściwie ich elewacje… Elewacje kamienic położonych przy promenadzie mają elegancji jednakowy kolor, podobnie ich okiennice. Wygląda to rewelacyjnie. Zdecydowanie lepiej niż polski papuzi styl, gdzie każda elewacja jest innej barwy.
Dziś Luksor to jedno z większych miast na północy tego kraju i ma olbrzymie znacznie turystyczne. Mieszka w nim 400 tys. osób, z czego ponad 70 procent pracuje w sektorze turystycznym. Pozostali żyją i utrzymują się z rolnictwa. Miasto jest zadbane i nastawione na turystów. Ma mnóstwo hoteli, restauracji, kafejek internetowych… oraz usług związanych z turystami. Bez problemu wypożyczymy tu rower i zjedziemy sobie urokliwe miasteczko. I nie trzeba się bać. Turyści mogą się w nim czuć bezpiecznie.
Nie wszyscy wiedzą, ale w Luksorze prawie na każdym kroku spotkamy specjalną policje turystyczną czuwającą nad naszym bezpieczeństwem. Policjanci,
którzy najczęściej ubrani są białe lub w czarne mundury (podczas jednej z wizyt dowiedziałam się, że barwa zmienia się w zależności od panującej pory roku) są bardzo pomocni i uczynni. Jedyne co złego może nas spotkać w Luksorze – jeśli przypadkiem zapuścimy się w jakiś boczny zaułek, to dzieci proszące o jałmużnę, czyli tzw. egipski bakszysz.
Mieszkałam w tym mieście 8 dni. I uważam, że i tak za krótko, by dobrze zapoznać się z całą jego ofertą. Tym bardziej nie mogę pojąć, jak to można robić w pigułce… Dlatego o tym, co warto zobaczyć w Luksorze… w następnym wpisie.